Recenzja Project CARS 3 – symulator ścigania dla niedzielnych graczy

Ilekroć słyszę o nowej grze studia Slightly Mad, za każdym razem wspomnieniami sięgam do czasów wybitnego Need For Speeda Shift wydanego w 2009 roku. Jak pewnie pamiętacie, tytuł ten całkowicie zrywał z typowymi dla tej serii nielegalnymi wyścigami i kiczowymi furami z neonami, a przenosił do świata torowych zmagań, w których kluczowe było skupienie i trzymanie linii jazdy, a nie odbijanie od barierek z włączonym nitro. Do dziś pamiętam, jak prowadziły się poszczególne samochody z tej gry, ciepło wspominam także odstresowujące rundki na Nordschleife. Szkoda tylko, że na podobną próbę połączenia realizmu z czystą frajdą musieliśmy czekać aż do teraz.