Czy Xbox Game Pass to prawdziwy przełom? Oto pięć cech usługi, które wskazują na to, że niekoniecznie

Na całym świecie coraz popularniejsze są wszelakie usługi polegające na wynajmie dóbr. Wypożyczać można dziś samochody, hulajnogi, a także filmy czy muzykę. Ta mała rewolucja od kilku lat obejmuje także gry komputerowe, a sztandarowym przykładem tego jest Xbox Game Pass. Microsoft postanowił wokół tej usługi zbudować cały swój ekosystem, a nawet konsole nowej generacji. W sumie nie ma się co dziwić – nowi użytkownicy właściwie za półdarmo są w stanie cieszyć się dostępem do setek gier przez okres 3 miesięcy, a w tym czasie każdy może ograć tytuły o łącznej wartości nawet kilku tysięcy złotych. Nawet późniejsza opłata abonamentu w cenie kilkudziesięciu złotych miesięcznie nie brzmi zbyt strasznie w takim przypadku. Rzecz jednak w tym, że pod tą pięknie brzmiącą reklamą kryje się kilka pułapek.