Jako że dość często pojawiają…

Jako że dość często pojawiają się pytania czy „bezpiecznie” jest kupować klucze od resellerów (czyli firm w rodzaju G2A, Kinguina i podobnych – sporo z nich działa, na przykład, na Allegro) – taki mały poradnik, od osoby która, ekhm, miała do czynienia z tą branżą.

Od razu więc uspokajam, kupowanie takich kluczy jest bezpieczne. W 95 przypadkach na 100.

Skąd biorą się te klucze? Oczywiście – tajemnica firmowa. Większość firm twierdzi, że klucze są weryfikowane – to bzdura na resorach. Nikt nie ma czasu ani ochoty na weryfikowanie dziesiątek tysięcy kluczy, które dzień w dzień trafiają na sprzedaż.

Źródeł jest sporo, do najpopularniejszych należą kupno i odsprzedaż kluczy „pudełkowych”, odsprzedaż kluczy uzyskanych „za friko”, na przykład w różnej maści akcjach promocyjnych, odsprzedaż kluczy zakupionych przez Humble Bundle (w wielu przypadkach to temat taboo – regulaminy zazwyczaj zakazują sprzedaży takich kluczy, ale hej, jeśli nikt się po drodze nie skapnie że klucz pochodzi właśnie z HB, to i nikt się do niego nie przyczepi), odsprzedaż kluczy zakupionych w „tańszych” regionach – a także, że się tak wyrażę, rynek wewnętrzny, handel kluczami między poszczególnymi resellerami.

Stąd też fenomen niskich cen, które te sklepy mogą zaoferować – tanio kupują, drogo sprzedają. Klucze do nawet najpopularniejszych gier, „w hurcie”, latają za ułamek ceny końcowej.

Metody „nieuczciwe” – najpopularniejszą jest zakup klucza kradzionymi kartami kredytowymi, z późniejszą odsprzedażą. Tutaj trzeba resellerom przyznać, że uczciwie z tym procederem walczą – ale ktoś prędzej czy później i tak się na ten szwindel nadzieje, nie ma zmiłuj.

Co się stanie jeśli zakupicie „nielegalny” klucz? Cóż – platforma (Steam, Origin – i tak dalej) prędzej czy później się o tym dowie. Gdy do tego dojdzie, gra znika z waszego konta, w 99% przypadków – bezpowrotnie. Możliwość odwołania się od takiej decyzji istnieje…

…ale problem polega na tym, że obsługa klienta będzie wymagała od was „dowodu zakupu” danego tytułu – paragonu, faktury, zdjęcia pudełka wraz z kluczem. Reseller wam tego dowodu nie przedstawi (możecie prosić, błagać, krzyczeć – nie i koniec), a „faktura” (potwierdzenie zakupu, zwał jak zwał) uzyskana z takiego sklepu nie jest traktowana jako dowód zakupu, ba, w wielu przypadkach samo napomknięcie że klucz kupiliście u resellera będzie oznaczało zamknięcie sprawy przez support przykładowego Steama.

Jeżeli więc do takiej sytuacji dojdzie – w pierwszej kolejności uderzajcie do supportu resellera. Będziecie musieli przejść przez proces weryfikacji, zazwyczaj wiążący się z koniecznością wysłania kilku skrinszotów – reseller to weryfikuje, jeżeli potwierdzi info że dany klucz został zablokowany z powodu „zniknięcia” płatności (a to się dzieje w przypadku zakupu kradzioną kartą kredytową, na przykład) – otrzymacie zwrot pieniędzy lub zostanie wam zaoferowany nowy klucz.

Zdarzają się też sytuacje, gdzie dany klucz zostaje zablokowany na „wniosek” oficjalnego wydawcy/dystrybutora. Wielu z nich ma potężną kosę z resellerami, jeśli dostaną cynę że ich klucze są sprzedawane w takich sklepach… cóż – potrafi być zabawnie.

Ale, ponownie – dotyczy to naprawdę niewielkiego odsetka kluczy. W ogromnej większości przypadków, taki zakup nie wiąże się z praktycznie żadnym ryzykiem – a skoro daną grę można kupić taniej, to czemu nie korzystać?

HURR DURR, ALE TWÓRCA GRY NIE DOSTAJE OD TEGO ANI GROSZA. No… nie. Nie ma to bowiem specjalnego znaczenia, wszak klucze nie biorą się z powietrza i ktoś fizycznie musiał ten klucz wcześniej kupić, by teraz zaoferować go wam. Swoją działkę dostają wszyscy zaangażowani, więc wielkie płacze że resellerzy to „złodzieje” i „rak branży” to najzwyklejsza w świecie bzdura…

…nie licząc oczywiście sytuacji, gdzie zdarzają się przekręty w postaci sprzedaży kluczy rozdawanych we wszelkiej maści konkursach, czy uzyskiwanych za darmo – wspomniane wcześniej G2A ma już na koncie parę przypałów związanych z tym procederem. Tutaj, niestety, sprawa jest dość śliska – dotyczy głównie gier indie, więc jeżeli chcecie mieć pewność że faktycznie wspieracie swojego ulubionego dewelopera, to polecam uderzać na Steama.

#gry #konsole #pcmasterrace