iPhone 11 Pro i iPhone 11 Pro Max: kamery, specyfikacja, wydajność

Wczorajsza konferencja firmy Apple przypominała nieco znaną z radio reklamę, w której podniecony, męski głos wykrzykuje slogany typu „cztery ka” czy „dysk pińcet”. Nie ma się co jednak przesadnie dziwić: Apple miało niewiele czasu, aby zaprezentować wszystkie swoje nowe produkty, stąd prezentacja mogła wyglądać na zrealizowaną nieco „po łebkach” i towarzyszyły jej raczej slogany o najwyższej wydajności, niż rzeczowa specyfikacja. W ferworze informacji, na jedne urządzenia poświecono więcej czasu, na inne mniej, a niedostępność serwisu internetowego Apple na ten czas uniemożliwiła doszukanie się wszystkich, wyczerpujących danych debiutujących konstrukcji. Dlatego dziś, na spokojnie podajemy najważniejsze informacje także na temat droższych modeli, czyli iPhone’a 11 Pro i iPhone’a 11 Pro Max.